mata akustyczna

Bogate życie towarzyskie mojego brata i mata akustyczna

Dwa lata temu rozpoczęłam studia i przeprowadziłam się z rodzinnego miasta do mojego brata. Wojtek jest trzy lata starszy i studiuje na tym samym uniwersytecie dlatego cieszyłam się, że mam kogoś kto zadba o mnie na samym początku mieszkania w zupełnie obcym mieście.

Mata akustyczna przydaje się w różnych momentach

mata akustycznaZ czasem jednak bardzo pożałowałam, że z nim zamieszkałam. Nie było chyba dnia kiedy u Wojtka nie siedzieli goście. Gdyby chociaż był to jeden czy dwójka kolegów i zachowywali się chociaż trochę przyzwoicie to może dałabym radę to znieść. Niestety zazwyczaj była ich piątka albo szóstka i za nic mieli fakt, że obok też mieszkają ludzie. W naszym mieszkaniu zawsze były hałasy i co jakiś czas sąsiedzi wzywali policję. Wreszcie właściciel zapowiedział, że jeśli się nie uspokoimy to wyrzuci nas z mieszkania. Wiedziałam, że brat się nie zmieni dlatego postanowiłam wygłuszyć jakoś mieszkanie. Mata wygłuszająca, którą zamówiłam przez internet nie za bardzo się sprawowała więc poszłam do jednego znajomego sklepu. Pan poradził panele akustyczne, ale wydawały mi się zbyt drogie. Pianka wygłuszająca była niezwykle brzydka, nie chciałam robić z mieszkania jakiegoś dziwnego magazynu. Musiałam więc wrócić do maty wygłuszającej. Ona też nie należała do najładniejszych ale wiedziałam już, że nie ma ładnych rozwiązań. Mata akustyczna, którą wybrałam była absolutnie najładniejsza z wszystkich a mimo to brzydka jak diabli.

W mieszkaniu zrobiło się nieco dziwnie ale przynajmniej sąsiedzi przestali narzekać na hałasy. Źle się jednak czuje w takim nietypowym mieszkaniu i do tego z bratem wariatem. Zamierzam jak najszybciej przeprowadzić się do innego mieszkania.