Ekogroszek, opał

Czyszczenie domu po ekogroszku

Jestem nieszczęśliwą posiadaczką piec na ekogroszek. Dlaczego nieszczęśliwą? Już wyjaśniam. Na początku piec na ekogroszek bardzo nam się podobał. Wydał się wygodny i łatwy w obsłudze, nie zajmować aż tyle miejsca co nasz stary kocioł na węgiel kamienny, nawet wydawał się całkiem elegancki w swoim czerwonym kolorze.

Jak wyczyścić mieszkanie po ekogroszku?

Ekogroszek, opałWynajęliśmy profesjonalną ekipę do jego zamontowania, więc uwinęli się z tym raz dwa i piec był już postawiony. Pojechaliśmy do pobliskiego sklepu budowlanego kupić ekogroszek workowany ( bo tani ekogroszek była tam bardzo korzystna i się opłacało przejechać parę kilometrów więcej, ale dostać towar taniej), wrzuciliśmy parę worków do kotłowni, a resztę daliśmy do domku z narzędziami, który mamy na działce. Poczytaliśmy instrukcję obsługi, nastawiliśmy go tak jak nam się wydawało, że będzie dobrze. Kocioł chodzi, grzał tak jak powinien. Po czterech dniach poszliśmy wyrzucić popiół i dosypać nowa porcję ekogroszku. A tu niespodzianka. W powietrzu unosił się zapach pyłu, na podłodze było brudno, a jak wychodziliśmy z kotłowni to zostawiliśmy w korytarzu niemal czarne ślady. Wzięłam jakąś brudna szmatkę i je przetarłam, ale nie miałam już czasu, żeby pozamiatać w pomieszczeniu, więc zostawiłam to na potem. Ale to jeszcze nic. Przeczytaliśmy w instrukcji, że jeśli chodzi o kotły na paliwa stałe to pylenie i brudzenie się pomieszczenia jest normalne. No cóż, bywa. Po następnych czterech dniach znowu poszliśmy do pieca. Pyłu i brudu było jeszcze więcej i tym razem bez sprzątania się nie mogło obyć. Ile ja tam czasu spędziłam! Zamiatanie zwykłą miotłą tylko wzbijało pył i cale kapcie i spodni miałam umorusane. Zmywanie mokrą szmatkę tylko porobiło smugi na płytkach (dobrze, ze mieliśmy tam płytki, z gołym betonem to dopiero byłaby zabawa!). Cały dzień spędziłam tam wymieniając wodę w misce i zmywając wielokrotnie podłogę mopem, który po tej akcji nadawał się już tylko do wyrzucenia. Kotła nie mogliśmy wymienić, więc pozostało nam dopasowanie pomieszczenia.

Pierwsze co, to wybiliśmy w nim dwie kratki wentylacyjne, żeby był dopływ powietrza. Niewątpliwie pomogło, chociaż pył jest, ale dużo mniej. Kupiliśmy przemysłowy, silny odkurzać, którym da się doprowadzić podłogę do ładu i nawet do ścian jest dobry, a potem już tylko przetrzeć. Jest lepiej, ale i tak żałuję.