ściąganie należności

Jestem sekretarką w kancelarii wykonującej ściąganie należności

Pewnego dnia dostałam stały etat w bardzo dużej kancelarii jako sekretarka. Byłam z tego powodu bardzo zadowolona. Ta praca pozwalała mi na stały kontakt z ludźmi. Bardzo zależało mi na czymś takim. Również atmosfera, która tam panowała była bardzo przyjazna.

Ściąganie należności jest populane

ściąganie należnościGłównym zadaniem firmy była opieka prawna. Codziennie odbierałam bardzo dużo telefonów i rejestrowałam spotkania. Do moich obowiązków również należało parzenie kawy lub herbaty dla czekających klientów. Miałam także numery do naszych adwokatów i często przekazywałam im polecenia naszego szefa. Bardzo mi to odpowiadało. Również miałam bardzo wygodne biuro. Nie mogłam narzekać na standardy. Obsługa prawna firm stawała się czymś bardzo popularnym. Mielimy coraz więcej klientów, a ja coraz więcej pracy. Bardzo mnie to zastanawiało. Nie wiedziałam, że jest to aż tak dobry sposób na zarabianie. Z czasem poznałam wielu nowych ludzi. Niektórzy adwokaci okazali się naprawdę mili i często łączyły nas wspólne rozmowy. Dowiedziałam się, że jeżeli kiedykolwiek będzie potrzebna obsługa prawna to mogę liczyć na ich pomoc. Uszczęśliwiło mnie to. Poczułam się od razu bezpieczniej mając po swojej stronie takie osoby. Przez całe życie poszerzamy nie które kontakty i to umożliwia nam różne rzeczy. Oczywiście nie miałam nigdy wcześniej takich problemów. Ściąganie należności było bardzo popularnym zjawiskiem. Wiele osób miało poważne problemy finansowe i oczekiwało pomocy. Jako sekretarka bardzo dużo się nauczyłam. Zostałam również wysłana na specjalne szkolenia dla naszych pracowników. Tam nauczyłam się jeszcze lepszego kontaktu z klientem. Trzy dniowe warsztaty obejmowały także naukę asertywności.

Ważne było, aby potrafić komuś odmówić. Często na językach naszych pracowników pojawiało się prawo medyczne. Z czasem dowiedziałam się, że wielu lekarzy szuka u nas wsparcia.